Wdrożenie zrealizowaliśmy dla generalnego wykonawcy instalacji. Klientem końcowym jest zakład zagospodarowania odpadów w województwie małopolskim.
Gdzie ucieka czas na bramie
Punkt wyjścia zna każdy, kto pracował na przyjęciu odpadów. Podjeżdża kierowca, a karta przekazania odpadów jest już w BDO, wystawiona przez przekazującego. Operator musi ją odnaleźć, sprawdzić i potwierdzić przejęcie albo ją odrzucić.
Jeśli masa z wagi nie zgadza się z masą na karcie, trzeba wpisać uzasadnienie odrzucenia, żeby przekazujący wiedział, co skorygować. Potem sprawdzić, czy korekta wpłynęła. Potem ją zaakceptować.
Każda z tych czynności z osobna zajmuje chwilę. Razem, przy ruchu z całego dnia, tworzą osobny etat administracyjny wykonywany obok pracy na bramie. I to właśnie ta praca rośnie najszybciej, gdy zakład przyjmuje więcej odpadów.
Co wdrożyliśmy
Zakres projektu obejmował analizę przedwdrożeniową, wdrożenie systemu ENVIRA.CORE, integrację z wyspecjalizowanymi systemami wewnętrznymi zakładu oraz wsparcie i utrzymanie po uruchomieniu.
Efekty
Opublikowane efekty, w oryginalnym brzmieniu:
- „pełna automatyzacja procesu akceptacji bądź odrzucenia karty na przyjęciu”,
- „automatyczna, dwukierunkowa wymiana danych”,
- „ogólne ograniczenie pracochłonności rejestracji operacji o 55%”.
Uczciwie o liczbach
Te 55% dotyczy pracochłonności rejestracji operacji. Nie całej pracy zakładu, nie sprawozdawczości i nie ewidencji odpadów w ogóle. Tej jednej czynności.
To też wynik jednego, konkretnego wdrożenia. W innych zakładach liczby są inne, bo każdy zaczyna z innego miejsca: ma inny ruch, inne systemy i inne procedury. Dlatego nie uśredniamy wyników i nie robimy z nich hasła reklamowego.
Porozmawiajmy o Waszym przyjęciu
Jeśli u Was każda karta na przyjęciu wciąż przechodzi przez ręce operatora, napiszcie do nas. Pokażemy krok po kroku, jak może wyglądać ta ścieżka na Waszych przypadkach i Waszych danych.


